gru
08
2011

Dochodowa Champions League

Kiedy otwierałem swą własną stronę w Internecie, na której wraz z kolegami (wieloletnimi, wiernymi i zakręconymi entuzjastami sportu) zamierzałem wybierać z oferty największych firm bukmacherskich w kraju najbardziej atrakcyjne naszym zdaniem zakłady sportowe, nie sądziłem, że biznes ten okaże się być takim trudnym. Jako, iż w projekcie uczestniczyło nas czworo, każdy odpowiedzialny był za ,swoją” dyscyplinę. Jeden z nas miał futbol i narty, drugi jeździectwo oraz skoki narciarskie, konikiem trzeciego były profesjonalne rozgrywki amerykańskie – basket, futbolu amerykańskiego i hokeja, a czwarty z nas specjalizował się w tenisie oraz oczywiście żużel. Szło nam całkiem przyzwoicie, w ciągu roku działalności z reguły ocieraliśmy się wokół pięćdziesięcioprocentowej skuteczności typów, co było wynikiem dobrym. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, iż dziennie staraliśmy się wybierać przynajmniej 5-7 najatrakcyjniejszych zakładów, z których ani jeden nie był zakładem z grupy pewniaków – takie wybierać to potrafi każdy…
Pod koniec roku zrobiliśmy podsumowanie, żeby obliczyć, które sporty lub też które ligi są odpowiednio najtrudniejsze oraz najłatwiejsze do typowania. Wyniki zaskoczyły nas samych. Największą liczbę celnych trafień, z których korzystający z naszych rad gracze mieli największe korzyści finansowe, przynosiła nam futbolowa Champions League. To o tyle dziwne, iż co roku przytrafiają się w niej wielkie niespodzianki, ani jeden zespół w historii nie wygrał jej przecież dwa razy z rzędu. Piłka nożna, w ogóle plasowała się w naszym rankingu u góry. Liga Europejska oraz polska ekstraklasa również generowały kuszące przychody – szkoda, iż portal nie utrzymał się do Euro 2012 – byłaby kolejna niezła szansa do zarobienia sporej sumki. Najgorzej szło nam jednak z ligami amerykańskimi i to w sportach, które uważaliśmy za stosunkowo przewidywalne. NBA, NHL oraz NFL ze względu na ogromną liczbę rozgrywanych spotkań okazały się jednak całkowicie niemożliwe do opanowania.

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply